Prawa kobiet na świecie

symbol prawa

Chciałabym by za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat ktoś się zdziwił, dlaczego wyróżnialiśmy prawa kobiet z praw człowieka. Bycie feministką już dziś stało się źle postrzegane przez kojarzenie ze zbyt roszczeniową postawą. A jednak wciąż trzeba o tym mówić. Owszem, jest mnóstwo kulturowych przyzwyczajeń i różnic biologicznych, które wyznaczają odmienne role dla każdej z płci. W odmienności jest wiele dobrego, próby całkowitego zatarcia różnic są niemożliwe i niepotrzebne. Niestety jest też mnóstwo sytuacji, w których inność jest wykorzystywana i nadużywana. Nadal istnieją nieodosobnione przypadki i całe społeczeństwa, w których traktowanie kobiet wykracza poza przypisane człowiekowi prawo do wolności, nauki, życia.

 

Ograniczenie praw kobiet

Na przełomie XIX i XX wieku ruch sufrażystek w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych doprowadził do przyznania kobietom prawa do głosu w kwestiach politycznych i społecznych. Od tamtej pory wiele zaczęło się zmieniać w kulturach narodów i życiu codziennym obywateli. W Akcie 1. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej przez ONZ w 1948 roku jest podane, że:

Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw”.

Powstały na jej podstawie wiążący prawnie pakt ratyfikowało dotąd 168 państw. W 1979 uchwalono dodatkową konwencję mającą przeciwdziałać dyskryminacji kobiet (CEDAW).

O potrzebie podjęcia tematu równouprawnienia płci na szczeblu międzynarodowym przesądziło ciągłe praktykowanie mnóstwa procederów stojących na drodze rozwoju cywilizacyjnego. Poza prawem wyborczym kobiety w wielu krajach mają ograniczony dostęp do edukacji, podjęcia funkcji publicznej, pracy zarobkowej i wynagrodzenia na równi z mężczyznami. Powszechne bywa wykorzystywanie seksualne poprzez molestowanie, aranżowanie małżeństw nieletnich dziewczynek, odgórną regulację reprodukcji, prostytucję czy nawet handel ludźmi. W zamkniętych domach codziennie stosowana jest fizyczna i psychiczna przemoc. Prawo obyczajowe i karne daje mężczyznom przyzwolenie na niewolnicze traktowanie kobiet, poniżanie ich i stosowanie kar cielesnych.

 

Dlaczego prawa kobiet są łamane?

Przez wieki zmieniające się sytuacje gospodarcze i ekonomiczne doprowadzały do wytwarzania określonych ról przypisywanych konkretnym grupom społecznym. Pozwalało to na uporządkowanie życia i sprawne funkcjonowanie społeczności jako wspólnego organizmu. Przeważnie kojarzy się to z faktem, że mężczyźni szli na wojnę, kiedy kobiety odchowywały dzieci. Były też kultury, w których to kobiety chodziły polować, a mężczyźni zajmowali się szyciem i rolnictwem. W dzisiejszej kulturze zachodnioeuropejskiej przyjęło się jednak uważać, że tradycyjnym zadaniem kobiety jest siedzieć w domu, gotować obiady i rodzić dzieci. Nie ma w tej roli nic złego, o ile jest ona wynikiem własnego wyboru, a pozostali domownicy jej nie nadużywają i traktują z należnym szacunkiem. Stereotypy na temat tego, która płeć do czego się nadaje, rzadko się potwierdzają. Wręcz przeciwnie, często okazuje się, że kobieta lepiej zarządza firmą, a mężczyzna ma większy talent kucharski. Poczęcie i wychowanie dzieci wymaga natomiast wkładu oraz edukacji obojga rodziców.

Można powiedzieć, że winne są same kobiety, które przyzwalają na takie traktowanie. Większą winę ponosi jednak państwo przez niedbanie o właściwą, przygotowującą do życia społecznego edukację oraz brak uświadamiania odnośnie do przysługujących praw.

Najgroźniejszą przyczyną jest brak politycznych uwarunkowań do nadawania praw i przestrzegania ich. W krajach islamskich łączy się to z radykalizmem religijnym, którego zasady zakorzenione są od pokoleń głęboko w świadomości nieskłonnej do zmiany. Dobry przykład ze strony władców i przedstawicieli państwa nie zawsze rozstrzyga sprawę, ale jest warunkiem do podjęcia oddolnej zmiany bez obawy o konsekwencje.

 

Kraje, w których kobiety nie mają praw

Bardzo trudno o wyczerpujące zestawienie sposobów używania przemocy i dyskryminacji w różnych państwach. Im bardziej postępuje edukacja w tej dziedzinie, tym więcej zgłoszeń i badań wykazuje kolejne przykłady ludzkiego okrucieństwa i społecznej niesprawiedliwości. Wśród najbardziej udokumentowanych i udowodnionych przypadków kanadyjska prawniczka i aktywistka Anne Bayefsky wymienia:

 

  • Syrię – gdzie gwałt, przemoc seksualna i tortury są elementami wojennej taktyki;
  • Arabię Saudyjską – gdzie kobiety nie mają praw politycznych, muszą przestrzegać restrykcyjnych praw odnośnie do ubioru, nie mogą prowadzić samochodu bez zgody męża ani podróżować bez towarzystwa męskiego krewnego, gdzie stosuje się wobec nich kary fizyczne, a ich sądowe świadectwo warte jest dwukrotnie mniej niż męskie;
  • Sudan – w którym nie ma zakazu stosowania przemocy domowej, dziewczynki wydaje się za mąż już w wieku 10 lat, powszechne jest okaleczanie genitaliów i brak równości w małżeństwie;
  • Iran – w którym kobiety są kamienowane za „cudzołóstwo”, dostają karę śmierci za zabicie gwałciciela i nie mogą pełnić funkcji sędziego;
  • Chiny – gdzie przymusowa jest aborcja dziewczynek i sterylizacja;
  • Somalia – gdzie powszechne są okaleczanie, przemoc seksualna i prawne podporządkowanie;
  • Jemen – gdzie mordercy zabijający kobiety za „wyzywający” ubiór otrzymują łagodne kary.

 

Na tle tych państw Polska wypada jako rozwinięty demokratycznie kraj wolnych obywateli. Taka też jest prawda, dlatego tym bardziej niepokojące powinny być wszelkie objawy odgórnego narzucania lub ograniczania kobiecych praw. Równe szanse na awans społeczny oraz usuwanie barier kulturowych i ekonomicznych są warunkiem dobra wszystkich obywateli, a także dążenia do cywilizacyjnego postępu. Tak samo ważne są prawa kobiet, jak prawa mężczyzn, te same możliwości udostępnić należy zarówno mniejszościom, jak i większości. Jak wiele pracy i uwagi wymaga współistnienie różności z równością nie tylko w manifestach, o tym każdy starający się żyć w społeczeństwie człowiek może sam zaświadczyć.

 

Paulina Huzior